Z Klępska do Australii wyruszą emigranci
Rekonstrukcja wydarzeń odbyła się 6 lipca na trasie Klępsk - Cigacice - Hamburg
Ksiądz proboszcz zostanie niedługo pastorem, a mieszkańcy staną się jego owieczkami, które opuszczą strony rodzinne. Dlaczego?
- Ja będę grał rolę pastora, muszę gdzieś zdobyć strój i nauczyć się odpowiedniej modlitwy - mówi proboszcz Olgierd Banaś. Wcześniej zrobił "casting na emigrantów” wśród swoich parafian i opowiedział im o co chodzi. (fot. Mariusz Kapała)
Poszukiwani wozacy
Organizatorzy poszukują chętnych - posiadających bryczki i wozy oraz konie - do przewiezienia "emigrantów” z Klępska do Cigacic. Bliższe informacje - Janina Szłyk, kom. 0 501 383 260. W biurze promocji narada. Przy stoliku Janina Szłyk z Klępska, proboszcz łęgowskiej parafii Olgierd Banaś, dyrektor domu kultury i gospodarz Tomasz Furtak, szef promocji Edward Fedko.
- Właściwie wszystko jest ustalone - stwierdza O. Banaś. - Rekonstrukcja wydarzeń odbędzie się 6 lipca na trasie Klępsk - Cigacice - Hamburg - dodaje T. Furtak. O co chodzi? Wyjaśniamy.
170 lat temu, w 1838 r., z Klępska i okolicy wyjechało do Australii wiele rodzin luterańskich, emigrowali także Polacy ze Zbąszynia. Przywódcą emigrantów był klępski pastor August Kavel. Wyjazdy odbywały się w kilku falach. Na antypodach założono nawet nowy Klępsk (Klemzig).
- Pierwszy raz Australijczycy przyjechali tu przed moim przybyciem na parafię - wskazuje ks. Banaś, proboszcz z Łęgowa Sulechowskiego; do tej parafii należy Klępsk. Było to w 150-lecie emigracji. Potem Australijczycy zaczęli się pojawiać regularnie. - Oceniam, że przez ostatnie lata było w Klępsku 35-40 wycieczek z antypodów.
...
Więcej w Gazecie Lubuskiej
http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080515/POWIAT23/490308284
Pierwszymi, którzy nazywali siebie Australijczykami, byli Niemcy.
Autor: Michał Monikowski
Pierwsi Niemcy zaczęli przybywać do Australii w pierwszych latach XIX wieku. Pierwszymi zaś zorganizowanymi grupami osadników niemieckich były grupy staroluteranów, które przybywać zaczęły w drugiej połowie lat trzydziestych tego samego stulecia. Pochodziły one z pogranicza wielkopolsko-brandenbursko-dolnośląskiego. To ich historię prezentujemy poniżej. Pierwszą z tych grup była grupa, której przywódcą był August Kavel, pastor ze wsi Klemzig (dzisiaj "Klępsk" koło Zbąszynia (Bentschen).
.... Czytaj więcej na: http://www.magazyn.ekumenizm.pl/article.php?story=20050426193534698
Australijczycy z naszych stron
- Pierwszy raz Australijczycy przyjechali tutaj ze swoim pastorem jeszcze przed 1990 rokiem - mówi Olgierd Banaś, katolicki proboszcz z Łęgowa Sulechowskiego. Po 150 latach odżyły wspomnienia potomków emigrantów z dzisiejszego pogranicza lubusko-wielkopolskiego.
Do łęgowskiej parafii należy Klępsk. Ważne miejsce. Dlaczego? Oto wyjaśnienie napisane przez Stanisława Kramarczuka, kustosza polskiego muzeum w Polish Hill River w Australii. Zapis znalazł się w 1993 r., w księdze pamiątkowej kościoła w Klępsku.
„W 1838 r. z Klępska wyjechało do Australii wiele rodzin luterańskich (pod przywództwem pastora Kavela). Oprócz ludności niemieckiej emigrowali także Polacy. W południowej Australii założony został w 1838 r. nowy Klępsk (Klemzig). Obecnie osada ta już nie istnieje. Pozostał jedynie mały kościółek, podobny do drewnianego kościoła w Klępsku w Polsce”. Klemzig powstał na przedmieściach miasta Adelajda, niemal równocześnie z nim, potem jednak został wchłonięty przez rozrastającą się, dziś przeszło milionową metropolię.
...
Czytaj więcej na: http://www.fabrykawiedzy.pl/index.php?nav=2&dbi_rok=2007&dni_numer=8&dbi_id=92
|